Hey
Dłoń machająca na przywitanie
jestem
Joanna

Tworzę strony, które działają tak, jak powinny.

Ponieważ projektuję je z myślą o ludziach, którzy będą z nich korzystać:
o Tobie i Twoich klientach.

Od chaosu do struktury, czyli krótka historia webKoru

Chaos widziany od środka

Przez lata obserwowałam, jak świetni specjaliści toną w technologicznym chaosie. Wizyty umawiane przez telefon, terminy w zeszycie, zapytania klientów ginące w skrzynkach, leady ręcznie kopiowane do Excela. Narzędzia, które miały pomagać, a stawały się tylko kolejnym źródłem stresu.

To szukanie sensu w systemowym bałaganie jest mi bardzo bliskie. Zanim zajęłam się budowaniem stron, przez lata pracowałam z Systemami Informacji Geograficznej (GIS) i teledetekcją satelitarną. Moim codziennym zadaniem było przekładanie złożonych danych na konkretne wnioski i mierzalne rezultaty. To doświadczenie nauczyło mnie kluczowej rzeczy: technologia jest bezwartościowa, jeśli nie rozwiązuje realnego problemu lub nie przynosi konkretnej oszczędności.

Gdy głębiej weszłam w świat programowania, marketingu i e-commerce, zrozumiałam, że sama strona to tylko wirtualna wizytówka. Prawdziwe rezultaty daje dopiero jako centrum działającego systemu – sprytnie połączona ze strategią pozyskiwania klientów i automatyzacją powtarzalnych zadań. Bo ręczne wykonywanie wszystkich zadań i praca “od pożaru do pożaru” pożera najcenniejsze zasoby: Twój czas i energię.

Wzrost oparty na strukturze

Obserwowanie tego chaosu dało mi jasny sygnał. Zamiast “gasić pożary”, postanowiłam skupić się na ich przyczynie: braku celu i struktury. Moja decyzja o odejściu z etatu była naturalną konsekwencją tego planu. Zrozumiałam, że chcę pomagać ekspertom (takim jak Ty) w odzyskaniu kontroli nad ich procesami.

Inspirację dla tej filozofii znalazłam w Nowej Zelandii, w której spędziłam sześć wspaniałych lat.
W kulturze Maorysów rozwój ma swój symbol. To koru – spiralny kształt, rozwijającego się, liścia paproci. Oznacza nowy początek, siłę i wzrost.

Gdy szukałam nazwy dla firmy, ten obraz wrócił do mnie z pełną mocą. Tak powstało webKoru – połączenie cyfrowego rdzenia (web) i wzrostu opartego na solidnych fundamentach (koru).
Bo rozwój, żeby był trwały, potrzebuje struktury.

Solidne punkty podparcia

Moją pasją jest wspinaczka. W surowych, skalnych warunkach nie ma miejsca na chaos — liczy się przemyślana strategia, adaptacja i niezawodne narzędzia.

Sukces w ścianie, podobnie jak w biznesie, zależy od planowania i strategii. Droga na skróty lub słaby punkt asekuracyjny to nie oszczędność, tylko prosty przepis na katastrofę.

Dlatego w webKoru przenoszę filozofię ze wspinaczki na technologię. Zamiast ryzykownych prowizorek, buduję solidne fundamenty. Daję Ci przemyślane narzędzia i pewne punkty podparcia, które zapewniają bezpieczeństwo, przewidywalność i pełną kontrolę nad procesami w Twojej firmie.

Fundament czy prowizorka?

Branża web dewelopmentu przypomina cyfrowy bazar. Z jednej strony: “Strona za 500 zł!”, “Zrób to sam w kreatorze”, “AI wygeneruje Ci kod w minutę!”. Z drugiej: agencje żądające 10 tys. za wdrożenie i drugie tyle za skomplikowane systemy, których nie potrzebujesz.

W tym zgiełku moją rolą jest być Twoim przewodnikiem. Pomagam Ci zobaczyć fundamentalną różnicę między cyfrową „lepianką” a biznesem opartym na solidnych technologicznych fundamentach.
Najtańsze oferty to często właśnie takie lepianki. W perspektywie czasu niemal zawsze generują straty, frustrację i kosztowne naprawy. Z kolei drogie, zamknięte platformy czynią Cię niewolnikiem swoich systemów – tracisz kontrolę nad kosztami, danymi, a własne modyfikacje stają się praktycznie niemożliwe.

W webKoru obrałam inny kierunek. Do każdego projektu podchodzę indywidualnie z myślą o Twoim wzroście, a nie o „odhaczeniu zlecenia”. Projektuję strony, które są szybkie (dla Twoich klientów i dla Google), bezpieczne i elastyczne. Od początku tworzę je tak, by dawały Ci pełną kontrolę, mogły rozwijać się razem z Tobą i działały bez problemów przez lata.

Partnerstwo dla biznesu

Nie sprzedaję stron internetowych. Projektuję systemy, które wspierają Twój biznes – od pierwszego kliknięcia klienta po zautomatyzowaną obsługę jego zapytań. Działam jak technologiczny partner, który myśli nie tylko o kodzie, ale o strategii i długofalowej efektywności.

Wyróżniają mnie te trzy proste zasady:

Zaczynam od diagnozy, nie od kodu. Zanim zaproponuję rozwiązanie, patrzę na Twój biznes całościowo. Analizuję procesy i szukam źródła problemu, a nie tylko maskuję jego objawy.
Buduję na lata, nie na chwilę. Korzystam wyłącznie z nowoczesnych, stabilnych technologii. Twój system ma działać stabilnie, a nie rozsypać się po pierwszej aktualizacji.
Daję kontrolę, nie uzależniam. Uczę, jak działa technologia, którą wdrażam. Chcę, byś rozumiał/-a, jak Twój system pracuje. To Ty masz panować nad narzędziem, nie ono nad Tobą.

Efekt? Odzyskany czas, pełna kontrola, spokojna głowa, stabilny rozwój.
I to przyjemne uczucie, że technologia wreszcie pracuje dla Ciebie, a nie przeciwko Tobie.


PS. Jeśli chcesz poczuć klimat antypodów, który mnie inspiruje, koniecznie posłuchaj playlisty Antipodes Vibes na Spotify.

Nie musisz nadążać za technologią. Ja robię to za Ciebie

Nagła popularyzacja AI sprawiła, że coraz trudniej odnaleźć się w szumie nowości i oddzielić marketingowy “hype” od narzędzi, które naprawdę “robią robotę”.
Dlatego nieustannie testuję, praktykuję i trzymam rękę na pulsie, by później móc polecić Ci tylko te rozwiązania, które realnie przełożą się na korzyści dla Twojego biznesu – dając Ci więcej czasu, pełną kontrolę i rozwiązując konkretne problemy.

Wiem, że strony internetowe to coś więcej niż wizytówki. Dlatego tworzę je tak, by naprawdę wspierały biznes: przyciągały klientów, ułatwiały pracę i działały na Twoją korzyść każdego dnia.
Joanna Tuszyńska
Założycielka webKoru